Kitesurfing Lubelskie

5 stycznia 2012

Ostatnio zastanawiałem się gdzie w Lubelskim można popływać na kitesurfingu. Czy w ogóle to jest możliwe bo nie wydaje mi się. Największy akwen jaki znam to Zalew Zemborzycki. Niestety ten nie nadaje się do pływania absolutnie i to z kilku powodów.

Pierwszy jest taki że z jednej strony jest całkowicie zarośnięty lasem. A to z grubsza wyklucza pływanie na kitesurfingu. Drugi powód to taki że nie ma gdzie bezpiecznie wystartować latawca ba na polanie na której co prawda nie ma lasu, ale za to codziennie bez Przeczytaj resztę tego wpisu »

Jak działa Lubelska Policja

2 stycznia 2012

Pięknego dnia 2 stycznia postanowiłem wybrać się nad Zalew Zemborzycki w celu sprawdzenia warunków na akwenie. Wiało całkiem nieźle więc spodziewałem się zastać na wodzie kilku windsurfingowców. Oczywiście nie takich którzy biorą lekcje windsurfingu bo to przecież w styczniu nikt nie tylko nie bierze lekcji ale również nikt nie daje lekcji windsurfingu. W zasadzie żadna szkółka windsurfingu w tym czasie nie funkcjonuje. Na wodzie pływają tylko wyłącznie doświadczeni deskarze. Pomimo że poniedziałek był naprawdę ładny i wietrzny to na wodzie nie zobaczyłem tego dnia zupełnie nikogo. Jednak nie tym chciałem dziś napisać. W drodze powrotnej z nad zalewu do dwupiętrowego domu mojej żony który stoi w Niedźwicy jadę zwykle około dziesięciu minut. Tego dnia na drodze w zasadzie na pasie ruchu zobaczyłem znak drogowy. Co prawda było jeszcze widno i

Okulary Tereski

29 grudnia 2011

Kiedy pracowałem jeszcze na Półwyspie Helskim jako instruktor windsurfingu przez kilka sezonów na lekcje przyjeżdżały dwie siostry z Radomia. Z racji posiadania sporego domu we Władysławowie co roku spędzały prawie całe  wakacje na półwyspie. Laski były  z dobrego domu. Oczywiście kupa kasy, dobra prywatna szkoła to i należało im się przecież od życia więcej niż innym. Przeczytaj resztę tego wpisu »

Kitesurfing w Krynicy Morskiej.

28 grudnia 2011

Jakiś czas temu o uszy mi się obiło że w miejscowości Krynica Morska ma być zorganizowany wyścig na deskach snowboardowych napędzanych kitami. Dla mnie pomysł bomba, szkoda że tak późno. Prawdę mówiąc ja zupełnie tego nie rozumiem. Mając taki akwen władze miasta w ogóle nie promują żadnych sportów wodnych. Do rozegrania wyścigów potrzebny jest lód a ten pojawi się dopiero wtedy jak na zewnątrz będzie mróz. Przeczytaj resztę tego wpisu »

Pięciu morderców do piachu.

22 grudnia 2011

Dziś w Programie telewizyjnym „Kawa na śniadanie” poruszono sytuację w Afganistanie określoną przez prowadzących jako „tragedia”. Po części to prawda. To znaczy fakt że morderców jadących z bronią do obcego kraju, w celu zabijania ludzi i w telewizji nazywa się ich żołnierzami to, ten właśnie takt faktycznie jest tragedią W telewizji wspomniano również że rodziny tych właśnie „żołnierzy” dostaną od państwa polskiego zadośćuczynienie za śmierć tych ludzi którzy tam pojechali i zginęli. Piszę świadomie ludzi bo w moim mniemaniu nie byli i nigdy nie będą prawdziwymi żołnierzami. Niestety z budżetu trzeba teraz wysupłać kasę dla wdów, oraz renty dla dzieciaków. Przeczytaj resztę tego wpisu »

Bizuteria z kamieni.

22 listopada 2011

Prawdę mówiąc w ogóle nie znam się na biżuterii. Kiedy kupowałem pierścionek zaręczynowy dla mojej żony był to dla mnie bardzo stresujący zakup. Wyciągnołem żonę na zakupy i niby przypadkiem trafiliśmy do jubilera. Zapytałem ją wtedy jaki pierścionek jej się najbardziej podobał w tym sklepie. Ponieważ ona wogule ni domyślał się o co mi chodzi, nie bardzo chciała mi pokazać konkretny pierścionek produkt który przyciągnął by jej uwagę. Zakładam jednak że gdyby znała powód dla którego ją zabrałem do sklepu z błyskotkami pewnie biegła by z domu z piskiem i czekała na mnie w samochodzie trąbiąc abym szybciej do niego wsiadał. Na półkach sklepu jubilerskiego oprócz pieścionków znajdowały się: naszyjniki, bransoletki, kolie, kolczyki łańcuszki, wisiory i różne inne pierdoły których przeznaczenia nie byłem w stanie nawet się domyślić. Wróćmy jednak do asortymentu który chciałem nabyć drogą kupna. Interesował mnie tylko i wyłącznie jeden jedyny pierścionek który miał być prezentem zaręczynowym. Niezdecydowanie mojej żony było tak wielki że zaczeło mnie nie tylko lekko drażnić ale nawet mocno denerwować. Po dłuższym pobycie w sklepie wskazała mi dwa pierścionki które na dłużej przykuły jej uwagę. Myślała pewnie że kupię jej taki od razu, a ja powiuedziałem że już idziemy do domu bo i tak nie mam pieniędzy.  w oczach mojej żony zobaczyłem łzy. Następnego dnia, gdy pojechałem naprawić samochód, po drodze ponownie  wstąpiłem do sklepu z biżuterią i nabyłem oglądany wcześniej pierścionek. Po wyjściu ze sklepu ukryłem go w kole zapasowym samochodu. Następnego dnia mieliśmy jechać na zasłużone ferie. Moja żona nie spodziewała się że mamy jej prezent w samochodzie. Gdyby miała takie przeczucie na pewno rozebrała by go na czynniki pierwsze w celu odnalezienie rzeczonego. Podczas lutowego wyjazdu nad morze, zbieraliśmy na plaży bursztyny. Po dłuższym czasie włożyłem do wody dłoń nabierając trochę piasku i wody morskiej, po czym z pierścionkiem na wierzchu podstwiłem mojej przyszłej żonie pod nos mówiąc ” zobacz co znalazłem”.

silnik johnson 2,5 KM

13 listopada 2011

Silnik johnson 2,5KM  ogólnie zadbany i używany z głową. Kupiłem go w 2007 siódmym roku w sklepie żeglarskim na mazurach. Oczywiście chyba gdzieś mam dokument zakupu. Piszę „chyba” bo nie jestem pewien gdzie wrzuciłem go po przeprowadzce. Na pewno posiadam dwie butelki oleju z czego jedna pełna tylko do połowy a druga jeszcze nie ruszona. Mam również zapasowy oryginalny sznurek do szarpanki. Stary jeszcze się nie zużył. Powinienem również znaleźć instrukcje obsługi. W silniku wymieniłem kranik bo stary zaczął puszczać paliwo. wymieniłem również obejmę kolumny która jest widoczna na zdjęciu. W tym sezonie założyłem nową świecę. Silniczek naprawdę bez zarzutów. Kolumna S-ka. Śruba trzy łopatkowa.

Jeśli chcesz zobaczyć film z odpalenia kliknij w link poniżej.

Pobierz plik avi z odpalenia silnika w garażu.

Akademia przedszkolaczka

5 sierpnia 2011

Akademia Przedszkolaczka to najlepsze niepubliczne przedszkole w Lublinie. Przedszkole działa od 2008 roku, przyjmuje dzieci w wieku od 2,5 do 6 lat. Akademia posiada 2 przedszkola w Lublinie przy ul. ks.J.Popiełuszki i ul. Startowej. Przedszkole pracuje codziennie w godzinach 7.00-17.00. W Akademii dzieci bawią się i pracują w grupach mieszanych wiekowo, co daje dzieciom możliwość lepszego rozwoju społecznego, a nauczycielom szansę indywidualnej pracy z dzieckiem. W ramach codziennych zajęć wychowawczo-dydaktycznych przedszkole realizuje podstawę programową wychowania przedszkolnego, codzienną naukę języka angielskiego, zapewnia rozwój ruchowy i artystyczny. Oferuje również szeroką gamę zajęć dodatkowych, między innymi: język francuski, język włoski, taniec, balet, aikido, basen, gimnastykę korekcyjną. W ramach swojej działalności oferujemy także możliwość pozostawiania dziecka na pobyt godzinowy, okres adaptacyjny, organizujemy również urodziny i inne uroczystości okolicznościowe dla dzieci np. kinder bale.

Zapisz do nas swoje dziecko a przekonasz się jakie będzie zadowolone.

Naprawdę tani windsurfing

23 stycznia 2011

Czasy kiedy windsurfing był uważany za sport dla „warszawskiej elyty” dawno odeszły w zapomnienie. Pamiętam czasy kiedy na żagiel musiałem zbierać okrągły rok, a później jeszcze miałem problemy żeby kupić coś naprawdę sensownego. Obecnie sprzęt windsurfingowy jest dostępny praktycznie dla każdego. Ceny desek i żagli poleciały w dół i oprócz sklepów w stolicy, dobry sprzęt nabyć można w innych miastach. Przeczytaj resztę tego wpisu »

Sezon 2011

16 stycznia 2011

Za oknem jeszcze zimno, ale powoli należało by przygotować sprzęt windsurfingowy do nadchodzącego sezonu. Warto przede wszystkim przejrzeć żagle, Jeśli znajdziecie gdzieś dziury lub miejsca na monofilmie czy dakronie, co do których nie jesteście pewni czy wytrzymają najbliższy sezon lepiej od razu oddajcie żagle do naprawy. Żaglomistrzem którego mogę polecić z czystym sumieniem Jest Pan Edward z Lublina. Jest to człowiek który swoją robotę zna swoją robotę od podszewki, sam zawsze naprawiam u niego i tylko u niego. Ja już swój żagiel obejrzałem i na szczęście nie miałem na nic nic co by mnie zaniepokoiło. Warto również zainteresować się deskami, obejrzeć pokłady, dna desek windsurfingowych. Przeczytaj resztę tego wpisu »